Portal V10 » Aktualności policyjne » Samochód uderzył w wierzchowca
Samochód uderzył w wierzchowca
2008-02-27 - KGP Tagi:
Na drodze koło Lubaczowa doszło do niecodziennego zdarzenia. Samochód uderzył w konia, na którym wierzchem jechał 22-letni mężczyzna. Młody jeździec ranny trafił do szpitala. Ucierpiało również zwierzę, ale obrażenia nie są poważne. Przypominamy o tym, że prawo o ruchu drogowym zabrania jazdy wierzchem po drodze w czasie niedostatecznej widoczności.Foto Internet: kamizelki odblaskowe zwiększają bezpieczeństwo również jeżdżących konno
Wczoraj około 18:30 dyżurny komendy w Lubaczowie otrzymał zgłoszenie o wypadku, na skutek którego do przydrożnego rowu wpadł samochód osobowy, ale też wierzchowiec i jeździec. Policjanci, którzy zajmowali się tą sprawą ustalili, że zarówno samochód jak też jadący wierzchem zmierzali w tym samym kierunku. Okazało się, że jeździec nie zadbał o bezpieczeństwo, o zmierzchu nie był widoczny na drodze. Ranny mężczyzna został objęty opieką medyczną, trafił do szpitala na obserwację. Zwierzęciem zajął się weterynarz.
Przypominamy, że zgodnie z art. 36 prawa o ruchu drogowym jazda wierzchowcem po drodze twardej w warunkach niedostatecznej widoczności jest zabroniona. Za złamanie tej zasady grozi kara grzywny do 500 zł.
W innym czasie jadący wierzchem powinien korzystać z innych dróg. Jednak, gdy nie ma takiej możliwości może jechać drogą twardą, jednak poboczem, a po jezdni wyłącznie wtedy, gdy nie ma pobocza. W takim przypadku jadącego konno obowiązują te same zasady co kierujących innymi pojazdami, m.in. obowiązki:
• jazdy prawą stroną jezdni,
• zachowania szczególnej ostrożności oraz ustąpienia pierwszeństwa innemu uczestnikowi przy włączaniu się do ruchu,
• przestrzegania przepisów dotyczących wykonywania manewrów, np. zmiany kierunku jazdy czy też omijania przeszkód.
Wczoraj około 18:30 dyżurny komendy w Lubaczowie otrzymał zgłoszenie o wypadku, na skutek którego do przydrożnego rowu wpadł samochód osobowy, ale też wierzchowiec i jeździec. Policjanci, którzy zajmowali się tą sprawą ustalili, że zarówno samochód jak też jadący wierzchem zmierzali w tym samym kierunku. Okazało się, że jeździec nie zadbał o bezpieczeństwo, o zmierzchu nie był widoczny na drodze. Ranny mężczyzna został objęty opieką medyczną, trafił do szpitala na obserwację. Zwierzęciem zajął się weterynarz.
Przypominamy, że zgodnie z art. 36 prawa o ruchu drogowym jazda wierzchowcem po drodze twardej w warunkach niedostatecznej widoczności jest zabroniona. Za złamanie tej zasady grozi kara grzywny do 500 zł.
W innym czasie jadący wierzchem powinien korzystać z innych dróg. Jednak, gdy nie ma takiej możliwości może jechać drogą twardą, jednak poboczem, a po jezdni wyłącznie wtedy, gdy nie ma pobocza. W takim przypadku jadącego konno obowiązują te same zasady co kierujących innymi pojazdami, m.in. obowiązki:
• zachowania szczególnej ostrożności oraz ustąpienia pierwszeństwa innemu uczestnikowi przy włączaniu się do ruchu,
• przestrzegania przepisów dotyczących wykonywania manewrów, np. zmiany kierunku jazdy czy też omijania przeszkód.
źródło: KGP
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Samochód uderzył w wierzchowca
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Newsletter
Galerie zdjęć

