Portal V10 » Aktualności policyjne » Chciał ukryć długi, więc zgłosił kradzież
Nie wszystkie sposoby na szybką spłatę długów są skuteczne i przynoszą spodziewane efekty. Przekonał się o tym 39-letni bydgoszczanin. W tej sprawie policjanci okazali się bardziej dociekliwi niż przypuszczał sam zainteresowany... Pod koniec maja do komisariatu Policji Bydgoszcz - Błonie zgłosił się 39-letni mężczyzna informując, iż ktoś włamał się do jego służbowego peugeota 206. Bydgoszczanin powiedział przesłuchującym go policjantom, że pozostawił na 40 minut zamknięty samochód przy ul. Gałczyńskiego w Bydgoszczy. Kiedy wrócił, zobaczył, że drzwi auta są odgięte i otwarte, a ze środka zginęła torba podróżna ze złotą i srebrną biżuterią (ok. 20 kg), oraz aktówka z dokumentami osobistymi zgłaszającego.
Policjanci po zebraniu dowodów nabrali podejrzeń co do prawdziwości zeznań pokrzywdzonego. Postanowili przesłuchać mężczyznę raz jeszcze. Podczas kolejnego przesłuchania policjanci byli już pewni. Do żadnego przestępstwa nie doszło. Sprawca przyznał się wówczas, iż fałszywie zawiadomił Policję, gdyż w ten sposób chciał "umorzyć" swoje długi wobec firmy, w której pracował. Bydgoszczanin był zatrudniony jako przedstawiciel handlowy firm jubilerskich i nie zawsze "dokładnie" rozliczał się z pracodawcą. Swoje osobiste dokumenty utracił wcześniej, jednak doszedł do wniosku, że zgłoszenie ich utraty teraz bardziej uwiarygodni zgłaszane przestępstwo.
Na szczęście dociekliwość policjantów sprawiła, że 39-latek nie pozostanie bezkarny. Już usłyszał zarzut za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie za co grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Dzisiaj prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór. Policjanci nadal zajmują się sprawą, gdyż niewykluczone jest, iż sprawcy w pozbyciu się biżuterii pomagała też inna osoba.
Policjanci po zebraniu dowodów nabrali podejrzeń co do prawdziwości zeznań pokrzywdzonego. Postanowili przesłuchać mężczyznę raz jeszcze. Podczas kolejnego przesłuchania policjanci byli już pewni. Do żadnego przestępstwa nie doszło. Sprawca przyznał się wówczas, iż fałszywie zawiadomił Policję, gdyż w ten sposób chciał "umorzyć" swoje długi wobec firmy, w której pracował. Bydgoszczanin był zatrudniony jako przedstawiciel handlowy firm jubilerskich i nie zawsze "dokładnie" rozliczał się z pracodawcą. Swoje osobiste dokumenty utracił wcześniej, jednak doszedł do wniosku, że zgłoszenie ich utraty teraz bardziej uwiarygodni zgłaszane przestępstwo.
Na szczęście dociekliwość policjantów sprawiła, że 39-latek nie pozostanie bezkarny. Już usłyszał zarzut za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie za co grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Dzisiaj prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór. Policjanci nadal zajmują się sprawą, gdyż niewykluczone jest, iż sprawcy w pozbyciu się biżuterii pomagała też inna osoba.
źródło: KGP
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Chciał ukryć długi, więc zgłosił kradzież
Podobne: Chciał ukryć długi, więc zgłosił kradzież
Podobne galerie: Chciał ukryć długi, więc zgłosił kradzież
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Galerie zdjęć
Newsletter

