Portal V10 » Aktualności policyjne » Alarmujący telefon dla żartu
Alarmujący telefon dla żartu
2008-02-26 - KGP Tagi:
Telefoniczny rozmówca powiedział, że zdetonuje ładunek wybuchowy. Zostały uruchomione wszystkie procedury stosowane w takich sytuacjach. Specjalnie wyszkolony pies przeszukiwał pomieszczenia. Niczego nie znalazł. Okazało się, że autorem telefonu był 12-latek z Siedlec. Zrobił to tylko dla żartu.Kilka dni temu oficer dyżurny komendy w Stargardzie Szczecińskim otrzymał informację o podłożeniu ładunku wybuchowego w jednym z domów. Mieszkająca tam kobieta poinformowała dyżurnego, że otrzymała telefoniczne ostrzeżenie o groźbie zdetonowania w jej mieszkaniu ładunku wybuchowego. Rozmówca powiedział że jeżeli w ciągu najbliższych 3 godzin nie otrzyma 20.000 złotych, zdetonuje ładunek wybuchowy, który został podłożony w jej mieszkaniu.
Natychmiast uruchomione zostały procedury stosowane w takich sytuacjach. Na nogi zostali postawieni strażacy, pogotowie ratunkowe, energetyczne i gazowe. Na miejsce skierowano policjantów z prewencji oraz patrol rozpoznania minersko-pirotechnicznego z przeszkolonym psem do wyszukiwania materiałów wybuchowych. Policjanci zabezpieczyli teren przyległy do budynku. W tym czasie policyjny pies przeszukiwał pomieszczenia znajdującej się w budynku. Na szczęście bomby nigdzie nie było. Alarm okazał się fałszywy. Już po kilku godzinach intensywnych działań policjanci wiedzieli, kto go wywołał.
Okazał się nim 12-latek z Siedlec (woj.mazowieckie). Zarówno on jak i jego rodzice zaskoczeni byli wizytą policjantów w mieszkaniu. Karol K. powiedział policjantom, że „dla kawału” zadzwonił pod losowo wybrany numer telefonu i poinformował o podłożonej bombie jednocześnie żądając pieniędzy. Nie znał kobiety z którą rozmawiał. Teraz za swoje bezmyślne zachowanie poniesie odpowiedzialność.
Natychmiast uruchomione zostały procedury stosowane w takich sytuacjach. Na nogi zostali postawieni strażacy, pogotowie ratunkowe, energetyczne i gazowe. Na miejsce skierowano policjantów z prewencji oraz patrol rozpoznania minersko-pirotechnicznego z przeszkolonym psem do wyszukiwania materiałów wybuchowych. Policjanci zabezpieczyli teren przyległy do budynku. W tym czasie policyjny pies przeszukiwał pomieszczenia znajdującej się w budynku. Na szczęście bomby nigdzie nie było. Alarm okazał się fałszywy. Już po kilku godzinach intensywnych działań policjanci wiedzieli, kto go wywołał.
Okazał się nim 12-latek z Siedlec (woj.mazowieckie). Zarówno on jak i jego rodzice zaskoczeni byli wizytą policjantów w mieszkaniu. Karol K. powiedział policjantom, że „dla kawału” zadzwonił pod losowo wybrany numer telefonu i poinformował o podłożonej bombie jednocześnie żądając pieniędzy. Nie znał kobiety z którą rozmawiał. Teraz za swoje bezmyślne zachowanie poniesie odpowiedzialność.
źródło: KGP
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Alarmujący telefon dla żartu
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Newsletter
Galerie zdjęć

