Portal V10  »  Prezentacje / testy  »  Skoda Yeti - czeski wszędołaz - nasz test
Skoda Yeti

Skoda Yeti - czeski wszędołaz - nasz test

2010-03-26 - P. Mokwiński     Tagi: Skoda, SUV, Skoda Yeti
Skoda od kilkunastu lat pokazuje, że może z powodzeniem rywalizować z największymi producentami w większości popularnych segmentów, niejednokrotnie ich detronizując z pozycji lidera sprzedaży. Ambitne plany rozwoju marki objęły także klasę coraz modniejszych SUV-ów, czy Crossoverów, szturmem podbijających miejskie arterie.

Zobacz także: Skoda Yeti - galeria »
Nowy zawodnik swoją nazwą sugerujący leśne pochodzenie, bez kompleksów stara się zjednać serca europejskiej klienteli. Yeti, bo tak nazywa się ów model, ma w sobie łączyć cechy pojazdu rekreacyjnego, którym bez przeszkód pokonamy nieutwardzony dojazd na działkę i wielofunkcyjnego „mieszczucha”, sprawnie walczącego z wysoki krawężnikami i pozimowymi wyrwami w jezdni. Jego zewnętrzna prezencja należy do niezwykle oryginalnych. Pudełkowaty kształt, minimalne zwisy nadwozia i charakterystyczne lampy przednie z okrągłymi reflektorami przeciwmgielnymi, w połączeniu ze zwiększonym prześwitem sprawiają, że nie sposób pomylić czeskiego Crossovera z czymkolwiek innym na ulicy.
Wnętrze prezentuje się już mniej efektownie. Rozplanowanie wszelkich przełączników, design deski rozdzielczej, czy chociażby panel sterowania szybami, rozpozna każdy użytkownik siostrzanej Octavii. Niemniej projekt kokpitu należy zakwalifikować do niezwykle udanych i wzorowych pod kątem ergonomicznym. Wszelkie możliwe udogodnienia znajdują się pod ręką, natomiast ich obsługa nie nastręcza najmniejszych trudności.Jakość plastików oraz ich faktura to kolejny mocny punkt Yeti. Bardzo dobre spasowanie i przyjemny w dotyku materiał pomagają w akceptacji nudnego przedziału pasażerskiego. Warto też zwrócić uwagę na fakt, iż prezentowany egzemplarz w specyfikacji Experience, został wyposażony niemal we wszystkie dostępne opcje.Na pokładzie Skody odnajdziemy dwustrefową, automatyczną klimatyzację, precyzyjną nawigację wraz z przyzwoitym zestawem audio, zestaw czujników parkowania, podwójny, przeszklony dach z możliwością otworzenia jego pierwszej części, oraz tapicerkę wykorzystującą połączenie alcantary i skóry. To wszystko ma niebagatelny wpływ na odczucia po zajęciu miejsca w kabinie. Z powodzeniem można odnieść wrażenie, iż czeski wszędołaz aspiruje do wyższego segmentu.Mimo, iż z zewnątrz Skoda ma prawo wydawać się nieco przyciasna, to przedział pasażerski naprawdę zasługuje na miano przestronnego. Cztery rosłe osoby nie powinny mieć najmniejszych trudności z zajęciem miejsca w wystarczająco wyprofilowanych fotelach przednich, czy na tylnych niezależnych siedziskach, które za sprawą jednego ruchu, można dowolnie konfigurować.Demontaż, składanie jak i przesuwanie odbywa się błyskawicznie, za co należy się bezsprzeczny szacunek dla konstruktorów. Również ilość i pojemność wszelakich schowków wywołuje pozytywny uśmiech na twarzach podróżujących. Bez przeszkód pomieścimy w nich różnorakie drobiazgi, jak i butelki z wodą, zaś bagażnik legitymujący się 416 litrami, bez trudu można powiększyć w razie potrzeby do 1760 lirów.Niestety ten pozytywny obraz burzy nieco pozycja za kierownicą. Mimo wszechstronnej regulacji fotela i kolumny kierowniczej, wcale nie jest łatwo odnaleźć się za sterami Yeti. I trudno wskazać tu jednoznacznie na winowajcę tego dyskomfortu. Niemniej sama jazda należy do przyjemnych.Dość sztywno zestrojone zawieszenie i nisko umieszczony środek ciężkości, pozwalają na odrobinę szaleństwa w zakrętach. Nie bez znaczenia jest także precyzyjna skrzynia biegów i Diesel o pojemności 2 litrów generujący 140 KM i 320 Nm momentu obrotowego, dostępnego już od 1800 obr/min.W parze z napędem przekazywanym na 4 koła za pośrednictwem Haldexa 4 generacji, układ jezdny Skody zapewnia bardzo pewne prowadzenie i to nie tylko na asfaltowych nawierzchniach. Nieutwardzone grunty, błotniste dukty i płytki kopny piach, to miejsca gdzie Czeszka poczuje się jak ryba w wodzie. W trudniejszy teren radzimy nie wjeżdżać.Foremna bryła nadwozia i wysoki prześwit wynoszący podobnie jak w Octavii Scout 180 mm, z pozoru mogłyby wskazywać na dość znaczne zużycie paliwa, jednak w praktyce Yeti wykazuje umiarkowany apetyt na olej napędowy. W cyklu miejskim, mimo dynamicznego pokonywania odcinków od krzyżówki do krzyżówki, komputer pokładowy z uporem pokazywał cyfry nie większe niż 9. W trasie ta wartość malała nawet o 2 jednostki, co przy masie własnej na poziomie przekraczającej nieznacznie 1,5 tony, jest zadowalającym wynikiem.Równie korzystnie wypada elastyczność jednostki napędowej. O ile poniżej 2 tysięcy obr/min, nie należy spodziewać się fajerwerków, to od „dwójki” do „czwórki” wskazówka obrotomierza wspina się z młodzieńczą werwą bez słowa sprzeciwu. Dopiero powyżej dopuszczalnych w Polsce prędkości autostradowych opada nieco z sił.

Po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw, dochodzimy do wniosku, iż prezentowana Czeszka to pełnowartościowy i dojrzały pojazd, legitymujący się modną ostatnio uniwersalnością. Przekonuje do siebie pewnym prowadzeniem, wynikającym z dość twardych nastawów zawieszenia, funkcjonalnym i przemyślanym wnętrzem gwarantującym wystarczającą przestronność dla czwórki dorosłych osób, oraz akceptowalnymi właściwościami off-roadowymi, pozwalającymi w bezpieczny sposób pokonać nieutwardzony dojazd na działkę. Niestety otrzeźwienie przychodzi po wnikliwej analizie cennika.

Za kompletnie wyposażony egzemplarz ze 140-konnym silnikiem Diesla pod maską, przyjdzie nam zapłacić blisko 130 tysięcy złotych, co należy uznać za delikatną przesadę. Po dołożeniu kilku tysięcy, śmiało możemy pokusić się o zakup więcej oferującego SUV-a z wyższej klasy. Na szczęście po rezygnacji z kilku zbędnych gadżetów cena spadnie do podstawowych 101 300 zł za najbogatszą specyfikację Experience.

Wersja bazowa z benzynową, turbodoładowaną jednostką 1,2 i napędem na przednią oś, uszczupli naszą kieszeń o niecałe 63 tysiące. Kwota jaką przyjdzie nam zapłacić za bycie oryginalnym i wyróżniającym się w tłumie szarych samochodów, nierzadko musi być wysoka.

Podstawowe dane techniczne:


Skoda Yeti 2,0 TDI Experience
Silnik: 1968 cm3
Moc: 140 KM przy 4200 obr/min
Moment obrotowy: 320 Nm w przedziale 1800-2500 obr/min
Skrzynia biegów: manualna, 6-stopniowa
Liczba, układ cylindrów: 4, rzędowy
Wymiary (dł./szer./wys.): 4223/1793/1691 mm  
Rozstaw osi: 2578 mm
Masa własna: 1545 kg
Średnia emisja CO2: 159 g/km

Osiągi:

0-100 km/h: 9,9 sekundy
Prędkość maksymalna: 190 km/h
Spalanie:
Miasto: 7,6 (8,7 w teście)
Trasa: 5,2 (6,8 w teście)
Cykl mieszany: 6,1 (7,3 w teście)

Tekst i zdjęcia: Piotr Mokwiński

Najnowszy film z Video.V10.pl więcej »
Forza Horizon 4 - dodatek LEGO Speed Champions


Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
2

Komentarze do:

Skoda Yeti - czeski wszędołaz - nasz test

Skoda Yeti - czeski wszędołaz - nasz test
Toolbox 2010-04-06 07:42
Auto naprawdę ciekawe ale mnie bardziej podoba się jednak linia VW Tiguana, Yeti to z wyglądu bardziej crossover niż mały SUV
Skoda Yeti - czeski wszędołaz - nasz test
xsawierr 2015-04-19 14:50
Największe gówno 4x4