Portal V10 » Aktualności policyjne » Zgubił pieniądze, a rodzina zgłosiła porwanie
Przez dwa dni ryccy i lubelscy policjanci poszukiwali 28-letniego mężczyzny, którego rodzina zgłosiła porwanie. Jak się okazało, porwania nie było, a zaginiony odnalazł się sam. Jak ustalili policjanci mężczyzna przez ten czas ukrywał się w wynajmowanym mieszkaniu, gdyż jak twierdził, zgubił pieniądze, które miał oddać swojemu szefowi. 9 maja przed godz.19.00 mieszkaniec gminy Przyłęk w woj. mazowieckim zgłosił zaginięcie swojego 28-letniego syna Sławomira. Zaginiony był zatrudniony jako kierowca w jednej z ryckich firm. Ze zgłoszenia mężczyzny wynikało, że syn miał być pobity przez pracodawcę i że o tym fakcie sam poinformował telefonicznie rodziców. Później kontakt z synem się urwał.
Policjanci z Ryk po otrzymaniu zgłoszenia przystąpili do poszukiwań. Do działań zostali także zaangażowani lubelscy policjanci. Funkcjonariusze ustalili, że 28-latek około godz.13.00 powrócił z trasy i nie rozliczył się z pieniędzy za dostarczony towar z właścicielem firmy. Brakujące 10 tys. zł miał mu dowieść jego znajomy. Jak się okazało, właściciel firmy pieniędzy nie otrzymał, a 28-latek nie powrócił do zakładu pracy.
Trwające do późnych godzin nocnych ustalenia policjantów nie potwierdziły wersji porwania. Następnego dnia około godz.13.00 poszukiwany sam skontaktował się telefonicznie z rodziną. Okazało się, że jest cały i zdrowy. Gdy dowiedział się, że jest poszukiwany jako zaginiony, kazał odwołać poszukiwania, gdyż nic mu nie jest i niedługo wróci do domu. Nie chciał powiedzieć, gdzie przebywa.
Wczoraj przed południem 28-latek sam zgłosił się do ryckiej komendy. Wyjaśnił policjantom powód zamieszania, które spowodował. Powiedział, że musiał na pewien czas "zniknąć", gdyż nie rozliczył się z właścicielem firmy. Pieniądze, które miał mu oddać, po prostu gdzieś zgubił, a rodzina źle go zrozumiała i niepotrzebnie zgłaszała zaginięcie.
W czasie gdy policjanci przejechali kilkaset kilometrów w poszukiwaniu 28-latka, ten spokojnie siedział w swoim wynajmowanym mieszkaniu w Puławach i nikomu nie otwierał drzwi.
Policjanci z Ryk po otrzymaniu zgłoszenia przystąpili do poszukiwań. Do działań zostali także zaangażowani lubelscy policjanci. Funkcjonariusze ustalili, że 28-latek około godz.13.00 powrócił z trasy i nie rozliczył się z pieniędzy za dostarczony towar z właścicielem firmy. Brakujące 10 tys. zł miał mu dowieść jego znajomy. Jak się okazało, właściciel firmy pieniędzy nie otrzymał, a 28-latek nie powrócił do zakładu pracy.
Trwające do późnych godzin nocnych ustalenia policjantów nie potwierdziły wersji porwania. Następnego dnia około godz.13.00 poszukiwany sam skontaktował się telefonicznie z rodziną. Okazało się, że jest cały i zdrowy. Gdy dowiedział się, że jest poszukiwany jako zaginiony, kazał odwołać poszukiwania, gdyż nic mu nie jest i niedługo wróci do domu. Nie chciał powiedzieć, gdzie przebywa.
W czasie gdy policjanci przejechali kilkaset kilometrów w poszukiwaniu 28-latka, ten spokojnie siedział w swoim wynajmowanym mieszkaniu w Puławach i nikomu nie otwierał drzwi.
źródło: KGP
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Zgubił pieniądze, a rodzina zgłosiła porwanie
Podobne: Zgubił pieniądze, a rodzina zgłosiła porwanie
Podobne galerie: Zgubił pieniądze, a rodzina zgłosiła porwanie
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Galerie zdjęć
Newsletter

