Portal V10 » Aktualności policyjne » Próbowali ukryć narkotyki
Kryminalni z mokotowskiej komendy zatrzymali 3 osoby, które posiadały przy sobie zabronione prawem środki odurzające. Podejrzewani są także o ich rozprowadzanie. Wszystkie "proszki" pochowali w dość nietypowych miejscach. Funkcjonariusze jednak je odzyskali. Na trop pierwszego z zatrzymanych, kryminalni wpadli kilka dni temu. Obserwowali każdy jego ruch i czekali na odpowiedni moment, aby wpadł w ich ręce. Na swój sukces nie czekali jednak długo. Wieczorem 32-letni Arkadiusz G. podjechał swoim osobowym Oplem pod dom, w którym przebywał. Zaczął nerwowo chodzić po placu, jakby na kogoś czekał. Kiedy zobaczył, że w jego kierunku idą nieznani mu mężczyźni, podejrzewał już, że mają do niego jakiś "interes". Mocno zdenerwowany, szybkim ruchem wyjął z kieszeni spodni "zawiniątko" i wsadził je w usta. Kiedy policjanci byli już przy nim, żuł je i usilnie chciał je połknąć. Zdecydowana postawa mundurowych przyczyniła się do tego, iż wypluł zawiniątko z ust. Był to woreczek foliowy z zawartością białego proszku. Podobny, stróże prawa znaleźli pod wycieraczką w jego samochodzie.
Przyszła kolej na sprawdzenie mieszkania. Kiedy zapukali do drzwi, z wnętrza odezwał się kobiecy głos. 66-letnia Krystyna G. przez kilkanaście minut zwodziła swoich policjantów, nie wpuszczając nikogo do środka. W między czasie z wnętrza lokalu słychać było cichą rozmowę dwóch kobiet oraz odgłosy przesuwających się przedmiotów. Kiedy policjanci weszli do mieszkania, okazało się, że była w nim także 44-letnia Jolanta M. Podczas sprawdzania przez mundurowych pomieszczenia kuchennego, młodsza z nich nagle odepchnęła "nieproszonych" i rzuciła się w kierunku okna. Tam próbowała wyrzucić zawartość, wyjętą przed chwilą z biustonosza, który miała na sobie. Czujni policjanci powstrzymali kobietę. W jej ręce było 7 torebek foliowych, zwiniętych w rulon, z białym proszkiem.
Kiedy policjanci przeszli do pokoju Arkadiusza G. znaleźli cztery wytrychy, klucze, tzw. surówki, wagę elektroniczną, drugą szalkową z odważnikami, telefony komórkowe różnych marek, których pochodzenia zatrzymany nie potrafił wytłumaczyć. Śledczy zbadają także skąd się wzięły u 32-latka elementy rewolweru i pistoletu śrutowego.
Wstępne badania wykazały, że znaleziony proszek u Arkadiusza G. i Jolanty M. to amfetamina. Jeżeli okaże się, że kolejne to potwierdzą, może zatrzymanym grozić kara więzienia nawet do 2 lat.
Przyszła kolej na sprawdzenie mieszkania. Kiedy zapukali do drzwi, z wnętrza odezwał się kobiecy głos. 66-letnia Krystyna G. przez kilkanaście minut zwodziła swoich policjantów, nie wpuszczając nikogo do środka. W między czasie z wnętrza lokalu słychać było cichą rozmowę dwóch kobiet oraz odgłosy przesuwających się przedmiotów. Kiedy policjanci weszli do mieszkania, okazało się, że była w nim także 44-letnia Jolanta M. Podczas sprawdzania przez mundurowych pomieszczenia kuchennego, młodsza z nich nagle odepchnęła "nieproszonych" i rzuciła się w kierunku okna. Tam próbowała wyrzucić zawartość, wyjętą przed chwilą z biustonosza, który miała na sobie. Czujni policjanci powstrzymali kobietę. W jej ręce było 7 torebek foliowych, zwiniętych w rulon, z białym proszkiem.
Kiedy policjanci przeszli do pokoju Arkadiusza G. znaleźli cztery wytrychy, klucze, tzw. surówki, wagę elektroniczną, drugą szalkową z odważnikami, telefony komórkowe różnych marek, których pochodzenia zatrzymany nie potrafił wytłumaczyć. Śledczy zbadają także skąd się wzięły u 32-latka elementy rewolweru i pistoletu śrutowego.
źródło: KGP
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Próbowali ukryć narkotyki
Podobne: Próbowali ukryć narkotyki
Podobne galerie: Próbowali ukryć narkotyki
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Galerie zdjęć
Newsletter

