Portal V10 » Aktualności policyjne » Pożyczyli rusztowanie
Policjanci z Ursynowa zatrzymali 33-letniego Marcina C. i jego 63-letniego ojca, którzy "pożyczyli" sobie z budowy elementy rusztowań o wartości 2,1 tys. złotych. Obaj twierdzili, że zezwolił im na to kierownik budowy. Szef jednak nic o tym nie wiedział. Do całego zdarzenia doszło tuż przed godziną trzecią rano. Operator miejskiego monitoringu zauważył w okolicy jednego z placów budowy dwóch podejrzanie zachowujących się mężczyzn. Wszystko wskazywało na to, że wynieśli oni z tego terenu jakieś elementy, które następnie schowali do niedaleko zaparkowanego samochodu.
Funkcjonariusze tuż po otrzymaniu informacji od razu udali się na wskazane przez operatora miejsce. Obok pojazdu stał 33-letni Marcin C. Mężczyzna przyznał, że przed chwilą schował do swojego fiata cztery elementy rusztowania. Twierdził jednak, że zrobił to za zgodą kierownika budowy, który dał mu na to mu przyzwolenie. Dodał też, że w załadunku pomagał mu ochroniarz tego terenu, którym jest jego 63-letni ojciec.
Policjanci nie dali wiary opowieściom mężczyzn, zwłaszcza, że późna pora jak i nerwowe zachowanie ojca oraz jego syna wskazywały, że nie mówią prawdy. Funkcjonariusze skontaktowali się telefonicznie z kierownikiem budowy oraz przełożonym Eugeniusza C. Dopiero na miejscu szef dowiedział się o rzekomo złożonych przez siebie deklaracjach w sprawie rusztowania. W bagażniku fiata rozpoznał przedmioty, pochodzące z jego budowy. Twierdził jednak, że wcale nie miał zamiaru ich nikomu pożyczać.
Teraz ursynowscy śledczy wyjaśnią, do jakich celów miały posłużyć "pożyczone" elementy. Sprawcy usłyszą też zarzut kradzieży, za co grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.
Funkcjonariusze tuż po otrzymaniu informacji od razu udali się na wskazane przez operatora miejsce. Obok pojazdu stał 33-letni Marcin C. Mężczyzna przyznał, że przed chwilą schował do swojego fiata cztery elementy rusztowania. Twierdził jednak, że zrobił to za zgodą kierownika budowy, który dał mu na to mu przyzwolenie. Dodał też, że w załadunku pomagał mu ochroniarz tego terenu, którym jest jego 63-letni ojciec.
Policjanci nie dali wiary opowieściom mężczyzn, zwłaszcza, że późna pora jak i nerwowe zachowanie ojca oraz jego syna wskazywały, że nie mówią prawdy. Funkcjonariusze skontaktowali się telefonicznie z kierownikiem budowy oraz przełożonym Eugeniusza C. Dopiero na miejscu szef dowiedział się o rzekomo złożonych przez siebie deklaracjach w sprawie rusztowania. W bagażniku fiata rozpoznał przedmioty, pochodzące z jego budowy. Twierdził jednak, że wcale nie miał zamiaru ich nikomu pożyczać.
źródło: KGP
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Pożyczyli rusztowanie
Podobne: Pożyczyli rusztowanie
Podobne galerie: Pożyczyli rusztowanie
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Galerie zdjęć
Newsletter

