Portal V10 » Aktualności policyjne » Pożar windy, policjant trafił do szpitala
Policjanci z Poznania zatrzymali cztery osoby w związku z nocnym pożarem windy w bloku na osiedlu Tysiąclecia. W akcji ratowniczej ucierpiał jeden z policjantów, który jako pierwszy był na miejscu zdarzenia. Mimo silnego podtrucia dymem, funkcjonariuszowi przebywającemu w szpitalu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Nikt z mieszkańców nie ucierpiał.O pożarze windy poznańscy policjanci poinformowani zostali przed godziną 3 w nocy. Natychmiast powiadomiono Straż Pożarną, wysyłając jednocześnie na miejsce policyjne ekipy, które jako pierwsze podjęły akcję ewakuacyjno-ratowniczą.
Policjanci informując mieszkańców o zagrożeniu nakazywali wentylowanie mieszkań i opuszczanie domostw. Przemieszczając się klatką ewakuacyjną w górę, wybijali też szyby, aby gęstniejący z piętra na piętro dym, mógł znaleźć ujście. Docierając do jednego z ostatnich pięter ich możliwości zaczęły jednak maleć. Gęsty dym zmuszał ich do poruszania się po omacku i coraz bardziej ograniczał im możliwość oddychania.
Jeden z policjantów, który jako pierwszy był na miejscu uczestnicząc w akcji, zaczął tracić przytomność. Podtrucie jego organizmu dymem rosło z minuty na minutę. Nie mając szans na dotarcie na ostatnią kondygnację zaczął schodzić w dół. Łapiąc resztki tlenu, ostatkiem sił dotarł do parteru, gdzie natychmiast udzielona została mu pomoc ze strony kolegów i załogi karetki pogotowia. Przez najbliższych kilka dni policjant przebywać będzie w poznańskim szpitalu. Jego życiu na szczęście nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Akcja gaszenia płonącej windy i wentylowania wieżowca, przeprowadzona przez poznańskich strażaków zakończona została nad ranem. Wstępna ekspertyza biegłych potwierdziła podpalenie. W pożarze na szczęście nie ucierpiał żaden z mieszkańców bloku. Policjanci z Poznania już po kilku godzinach zatrzymali cztery osoby do wyjaśnienia w sprawie podpalenia w bloku na osiedlu Tysiąclecia.
Policjanci informując mieszkańców o zagrożeniu nakazywali wentylowanie mieszkań i opuszczanie domostw. Przemieszczając się klatką ewakuacyjną w górę, wybijali też szyby, aby gęstniejący z piętra na piętro dym, mógł znaleźć ujście. Docierając do jednego z ostatnich pięter ich możliwości zaczęły jednak maleć. Gęsty dym zmuszał ich do poruszania się po omacku i coraz bardziej ograniczał im możliwość oddychania.
Jeden z policjantów, który jako pierwszy był na miejscu uczestnicząc w akcji, zaczął tracić przytomność. Podtrucie jego organizmu dymem rosło z minuty na minutę. Nie mając szans na dotarcie na ostatnią kondygnację zaczął schodzić w dół. Łapiąc resztki tlenu, ostatkiem sił dotarł do parteru, gdzie natychmiast udzielona została mu pomoc ze strony kolegów i załogi karetki pogotowia. Przez najbliższych kilka dni policjant przebywać będzie w poznańskim szpitalu. Jego życiu na szczęście nie zagraża już niebezpieczeństwo.
źródło: KGP
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Pożar windy, policjant trafił do szpitala
Podobne: Pożar windy, policjant trafił do szpitala
Podobne galerie: Pożar windy, policjant trafił do szpitala
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Galerie zdjęć
Newsletter

