Portal V10 » Aktualności policyjne » Oszukany narkotyk
Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości wśród nieletnich, wyjaśniają wszystkie okoliczności sprawy, jaka miała miejsce w jednej z mokotowskich szkół. W placówce doszło do "transakcji narkotykowej" między dwoma 12-latkami. "Kupiec" miał uregulować należności z "dostawcą" dopiero po wypróbowaniu "towaru". Na szczęście "narkotyk" nie zadziałał.
Całe to nietypowe zdarzenie miało miejsce w jednej z placówek oświatowych na terenie Mokotowa. Do 12-letniego Adriana G. zgłosił się jego rówieśnik Bartłomiej K. i zapytał czy może mu "załatwić" trochę narkotyków. Chłopcy umówili się na spotkanie za kilka dni. Niebawem, Adrian G. przyniósł do szkoły to, o co poprosił go kolega. Bartłomiej K. wziął od niego dwie torebeczki. W jednej była biała substancja w postaci proszku, w drugiej biała, okrągła tabletka bez żadnego napisu. "Dostawca" wycenił swój "towar", "odbiorca" zgodził się na zaproponowaną kwotę i umówił się z kolegą, że zapłaci za wszystko po wypróbowaniu.
Narkotyk nie zadziałał, przynajmniej tak jak spodziewał się tego 12-latek. Chłopak zorientował się, że został oszukany. Poszedł do domu i o wszystkim opowiedział rodzicom, którzy natychmiast poinformowali dyrekcję szkoły. Na szczęście w torebkach nie było żadnego narkotyku. Adrian G. do jednej z nich włożył lek przeciwbólowy, zmazując z powłoki jego nazwę. Natomiast w drugiej znajdowała się taka sama, rozgnieciona tabletka.
Policjanci wyjaśniają teraz wszystkie okoliczności zdarzenia. Dokładnie sprawdzą, skąd Bartłomiej K. wiedział o tym, że jego szkolny kolega może mieć dostęp do środków odurzających. Wkrótce sprawa zostanie przekazana do sądu rodzinnego.
Całe to nietypowe zdarzenie miało miejsce w jednej z placówek oświatowych na terenie Mokotowa. Do 12-letniego Adriana G. zgłosił się jego rówieśnik Bartłomiej K. i zapytał czy może mu "załatwić" trochę narkotyków. Chłopcy umówili się na spotkanie za kilka dni. Niebawem, Adrian G. przyniósł do szkoły to, o co poprosił go kolega. Bartłomiej K. wziął od niego dwie torebeczki. W jednej była biała substancja w postaci proszku, w drugiej biała, okrągła tabletka bez żadnego napisu. "Dostawca" wycenił swój "towar", "odbiorca" zgodził się na zaproponowaną kwotę i umówił się z kolegą, że zapłaci za wszystko po wypróbowaniu.
Narkotyk nie zadziałał, przynajmniej tak jak spodziewał się tego 12-latek. Chłopak zorientował się, że został oszukany. Poszedł do domu i o wszystkim opowiedział rodzicom, którzy natychmiast poinformowali dyrekcję szkoły. Na szczęście w torebkach nie było żadnego narkotyku. Adrian G. do jednej z nich włożył lek przeciwbólowy, zmazując z powłoki jego nazwę. Natomiast w drugiej znajdowała się taka sama, rozgnieciona tabletka.
źródło: KGP
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Oszukany narkotyk
Podobne: Oszukany narkotyk
Podobne galerie: Oszukany narkotyk
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Newsletter
Galerie zdjęć

