Portal V10 » Aktualności policyjne » Nieletni ,,snajperzy" w rękach stróżów prawa
16 maja 2013 roku funkcjonariusze z VIII Komisariatu Policji w Łodzi dotarli do posesji przy ulicy Rydla w Łodzi. Jak ustalili policjanci znajdowali się tam dwaj nastolatkowie, którzy z okna strzelali z wiatrówki do przechodniów.
Sytuacja miała miejsce dzień wcześniej około godziny 16.30. Ranna w nogę została 51-letnia kobieta. Pokrzywdzona szła aleją Rydza Śmigłego, gdy na wysokości ulicy Rydla poczuła ukłucie i ból w nodze. Zauważyła w oknie pobliskiego budynku młodego chłopaka i podejrzewała, że to on mógł postrzelić ją z jakiejś broni. Rana wymagała interwencji medycznej. Powiadomieni o zdarzeniu policjanci sprawdzili wskazany budynek i ustalili, że jeden z lokatorów ma wiatrówkę. Podejrzenia padły na jego 16-letniego syna, który w godzinach popołudniowych poprzedniego dnia przebywał w domu. Po krótkiej rozmowie z nastolatkiem potwierdzono, że to on wraz z rówieśnikiem strzelał z wiatrówki ojca do przechodniów. Policjanci szybko dotarli do drugiego z nastolatków, który trafił wraz z ojcem do komisariatu. Obaj nieletni przyznali, że dla zabawy strzelali z okna do różnych przedmiotów oraz ludzi przebywających na boisku lub idących chodnikiem.
Wiatrówka wyposażona w lunetę optyczną została zabezpieczona i będzie poddana ekspertyzie. Wstępnie ustalono, że jej posiadanie nie wymagało zezwolenia. Okazało się, że nieodpowiedzialni młodzi ludzie zranili w nogi jeszcze dwie inne osoby: 11-letniego chłopca oraz 20-letniego mężczyznę. Obaj pokrzywdzeni trafili do szpitala, gdzie usunięto im śruciny.
Funkcjonariusze sprawdzają, czy nie ma innych ofiar domorosłych „snajperów”. Materiały tej sprawy zostaną przekazane do sądu rodzinnego, który zadecyduje o dalszym losie nieodpowiedzialnych nastolatków
(KWP Łódź / tk)
Sytuacja miała miejsce dzień wcześniej około godziny 16.30. Ranna w nogę została 51-letnia kobieta. Pokrzywdzona szła aleją Rydza Śmigłego, gdy na wysokości ulicy Rydla poczuła ukłucie i ból w nodze. Zauważyła w oknie pobliskiego budynku młodego chłopaka i podejrzewała, że to on mógł postrzelić ją z jakiejś broni. Rana wymagała interwencji medycznej. Powiadomieni o zdarzeniu policjanci sprawdzili wskazany budynek i ustalili, że jeden z lokatorów ma wiatrówkę. Podejrzenia padły na jego 16-letniego syna, który w godzinach popołudniowych poprzedniego dnia przebywał w domu. Po krótkiej rozmowie z nastolatkiem potwierdzono, że to on wraz z rówieśnikiem strzelał z wiatrówki ojca do przechodniów. Policjanci szybko dotarli do drugiego z nastolatków, który trafił wraz z ojcem do komisariatu. Obaj nieletni przyznali, że dla zabawy strzelali z okna do różnych przedmiotów oraz ludzi przebywających na boisku lub idących chodnikiem.
Wiatrówka wyposażona w lunetę optyczną została zabezpieczona i będzie poddana ekspertyzie. Wstępnie ustalono, że jej posiadanie nie wymagało zezwolenia. Okazało się, że nieodpowiedzialni młodzi ludzie zranili w nogi jeszcze dwie inne osoby: 11-letniego chłopca oraz 20-letniego mężczyznę. Obaj pokrzywdzeni trafili do szpitala, gdzie usunięto im śruciny.
Funkcjonariusze sprawdzają, czy nie ma innych ofiar domorosłych „snajperów”. Materiały tej sprawy zostaną przekazane do sądu rodzinnego, który zadecyduje o dalszym losie nieodpowiedzialnych nastolatków
(KWP Łódź / tk)
źródło: KGP
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Nieletni ,,snajperzy" w rękach stróżów prawa
Podobne: Nieletni ,,snajperzy" w rękach stróżów prawa
Podobne galerie: Nieletni ,,snajperzy" w rękach stróżów prawa
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Newsletter
Galerie zdjęć

