Portal V10 » Aktualności policyjne » Na wakacyjnym "gigancie"
Odebrała świadectwo szkolne i zniknęła. W sobotę z samego rana rodzice zgłosili, że ich 14-letnia córka nie wróciła na noc. Policjanci szukali jej 6 godzin i znaleźli... w namiocie na dzikiej plaży. Dziewczyna mieszka w gm. Radzanowo. Rodzice okropnie się denerwowali, kiedy nie wracała przez całą noc. Ostatni raz widzieli ją ok. godz. 18:00 w piątek. W sobotę z samego rana powiadomili o jej zniknięciu policję.
Już o godz. 9:00 rozpoczęły się zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. Nastolatki szukali policjanci z komisariatu Policji na płockich Podolszycach, z posterunków w Radzanowie i Słupnie, spece od poszukiwania osób z sekcji kryminalnej płockiej komendy, włączył się nawet sam komendant miejski Jarosław Brach.
Policjanci ustalali wszelkie tropy i ślady, które mogły doprowadzić do wyjaśnienia tego zniknięcia. I okazało się, że 14-latka była widziana z dwoma kolegami i koleżanką. Dotarli do jednego z mężczyzn, niebawem zgłosił się do komisariatu razem z drugim kolegą. Początkowo nie przyznawali się, że cała czwórka była razem minionej nocy.
Udało się jednak ustalić, że dziewczyna może być nad jeziorem Białym na Pojezierzu Gostynińskim. Policjanci pojechali tam i rzeczywiście, znaleźli ją i jej koleżankę, były w namiocie ustawionym na dzikiej plaży. 14-latka była spokojna i roześmiana, ot, zrobiła sobie taki wakacyjny wypad. A rodzice szaleli z niepokoju.
Dziewczyna została dowieziona na komisariat Policji i tam po nią zgłosili się rodzice. Policja wykonuje dalsze czynności w tej sprawie.
Ta historia zakończyła się szczęśliwie, ale Policja apeluje do młodych ludzi, żeby roztropnie podejmowali decyzje o wyjazdach, informowali rodziców lub opiekunów, bo takie zniknięcia powodują sporo nerwów i angażują wielu ludzi do poszukiwań.
Już o godz. 9:00 rozpoczęły się zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. Nastolatki szukali policjanci z komisariatu Policji na płockich Podolszycach, z posterunków w Radzanowie i Słupnie, spece od poszukiwania osób z sekcji kryminalnej płockiej komendy, włączył się nawet sam komendant miejski Jarosław Brach.
Policjanci ustalali wszelkie tropy i ślady, które mogły doprowadzić do wyjaśnienia tego zniknięcia. I okazało się, że 14-latka była widziana z dwoma kolegami i koleżanką. Dotarli do jednego z mężczyzn, niebawem zgłosił się do komisariatu razem z drugim kolegą. Początkowo nie przyznawali się, że cała czwórka była razem minionej nocy.
Dziewczyna została dowieziona na komisariat Policji i tam po nią zgłosili się rodzice. Policja wykonuje dalsze czynności w tej sprawie.
Ta historia zakończyła się szczęśliwie, ale Policja apeluje do młodych ludzi, żeby roztropnie podejmowali decyzje o wyjazdach, informowali rodziców lub opiekunów, bo takie zniknięcia powodują sporo nerwów i angażują wielu ludzi do poszukiwań.
źródło: KGP
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Na wakacyjnym "gigancie"
Podobne: Na wakacyjnym "gigancie"
Podobne galerie: Na wakacyjnym "gigancie"
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Newsletter
Galerie zdjęć

