Portal V10 » Aktualności policyjne » Bał się matki, więc zgłosił rozbój
20-letni mężczyzna powiadomił policjantów o napadzie, jakiego dokonali na nim czterej mężczyźni, którzy ukradli mu telefon. Po sprawdzeniu dokumentacji sprawy i rozmowie z poszkodowanym okazało się, że telefon zgubił a napad wymyślił ponieważ obawiał się reakcji swojej matki. W połowie marca policjanci wylegitymowali mężczyznę, który twierdził, że chwilę wcześniej został napadnięty i okradziony z telefonu komórkowego. Jednak nie chciał on złożyć zawiadomienia o rozboju. Policjanci zanotowali informację i po kilku dniach wysłali do niego wezwanie, aby zgłosił się na Policję i złożył wyjaśnienia dotyczące rozboju. Pech chciał, że pismo z policji odebrała matka wzywanego.
Jak się później okazało 20-latek poszedł wówczas na imprezę, gdzie wypił znaczną ilość alkoholu. Podczas zabawy zgubił telefon komórkowy. Chłopakowi "urwał się film". Pamiętał tylko, że na jednym z przystanków w centrum miasta obudzili go lekarze karetki pogotowania. Ponieważ 20-latek znajdował się pod wpływem alkoholu załoga pogotowia wezwała strażników miejskich, którzy odwieźli go do izby wytrzeźwień.
Gdy po kilku dniach od imprezy przyszło wezwanie z policji, 20-latek zaczął się obawiać reakcji matki. Wymyślił historyjkę o tym, jak napadło na niego 4 mężczyzn, którzy ukradli mu telefon komórkowy.
Kryminalni ze Starego Miasta zaczęli wnikliwie przeglądać zeznania Dariusza S. Odkryli, że mężczyzna zeznał, że napad miał miejsce po godzinie 7 rano. Z dokumentów wynikało, że w tym czasie przebywał on już w izbie wytrzeźwień. Gdy policjanci zaczęli z nim rozmawiać i wnikliwie wypytywać o całe zdarzenie chłopak przyznał się, że całą sytuację zmyślił w obawie przed reakcją mamy.
Za złożenie zawiadomienia o przestępstwie, które nie zostało popełnione, zatrzymanemu grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
Jak się później okazało 20-latek poszedł wówczas na imprezę, gdzie wypił znaczną ilość alkoholu. Podczas zabawy zgubił telefon komórkowy. Chłopakowi "urwał się film". Pamiętał tylko, że na jednym z przystanków w centrum miasta obudzili go lekarze karetki pogotowania. Ponieważ 20-latek znajdował się pod wpływem alkoholu załoga pogotowia wezwała strażników miejskich, którzy odwieźli go do izby wytrzeźwień.
Gdy po kilku dniach od imprezy przyszło wezwanie z policji, 20-latek zaczął się obawiać reakcji matki. Wymyślił historyjkę o tym, jak napadło na niego 4 mężczyzn, którzy ukradli mu telefon komórkowy.
Kryminalni ze Starego Miasta zaczęli wnikliwie przeglądać zeznania Dariusza S. Odkryli, że mężczyzna zeznał, że napad miał miejsce po godzinie 7 rano. Z dokumentów wynikało, że w tym czasie przebywał on już w izbie wytrzeźwień. Gdy policjanci zaczęli z nim rozmawiać i wnikliwie wypytywać o całe zdarzenie chłopak przyznał się, że całą sytuację zmyślił w obawie przed reakcją mamy.
źródło: KGP
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Bał się matki, więc zgłosił rozbój
Podobne: Bał się matki, więc zgłosił rozbój
Podobne galerie: Bał się matki, więc zgłosił rozbój
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Newsletter
Galerie zdjęć

