Portal V10 » Aktualności policyjne » 3,5-latek wyciągnięty ze studzienki
Tylko zachowanie zimnej krwi przez policjantów z radomskiego pododdziału prewencji pozwoliło na szybkie wyciągnięcie 3,5 - letniego chłopczyka z kilkumetrowej studzienki, do której wpadł spacerując z rodzicami. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało. Po opatrzeniu w szpitalu, został zwolniony do domu. Ranny w rękę w czasie akcji ratunkowej został też policjant, który wyciągnął chłopca.
Ta dramatyczna historia wydarzyła się w niedzielne popołudnie w samym centrum Radomia przy ul. Żeromskiego. 3,5 -letni chłopczyk szedł z rodzicami po deptaku. Gdy maluch wszedł na trawnik przed urzędem, gdzie kiedyś była fontanna, nagle obróciła się pod nim metalowa pokrywa od studzienki, a dziecko wpadło do środka.
Oficer dyżurny radomskiej Policji, który odebrał dramatyczny telefon z prośbą o pomoc, natychmiast wysłał na miejsce policjantów z radomskiego pododdziału prewencji oraz wywiadowców ze służby patrolowej. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce w kilkadziesiąt sekund od wezwania, ujrzeli kilkumetrową wąską dziurę w ziemi i leżącego na jej dnie chłopczyka. Dziecko płakało, a z głowy ciekła mu krew. Ze ścian studzienki wystawały metalowe pręty. Policjanci na miejsce wezwali pogotowie ratunkowe oraz straż pożarną a sami nie zwlekając ani chwili podjęli akcję ratunkową. Zdjęli pasy służbowe, dopięli je do pasa jednego z policjantów i opuścili funkcjonariusza do kanału. Policjant wziął dziecko i razem z nim został wyciągnięty na powierzchnię. Tam funkcjonariusze udzielili zranionemu w głowę i nogę dziecku pierwszej pomocy przedmedycznej. W trakcie tej akcji policjant, który wyciągał chłopczyka zranił się w lewą rękę o jeden z wystających metalowych prętów.
Wezwane na miejsce pogotowie przewiozło 3,5-latka do szpitala, skąd po opatrzeniu został zwolniony do domu. Do szpitala trafił też ranny w rękę policjant. Założono mu kilka szwów. Miejsce zdarzenia do przyjazdu służb miejskich zabezpieczała Policja i Straż Miejska. Studzienka została zabezpieczona betonowym włazem.
Policjanci będą teraz m.in. wyjaśniać, czy studzienka była właściwie zabezpieczona.
Ta dramatyczna historia wydarzyła się w niedzielne popołudnie w samym centrum Radomia przy ul. Żeromskiego. 3,5 -letni chłopczyk szedł z rodzicami po deptaku. Gdy maluch wszedł na trawnik przed urzędem, gdzie kiedyś była fontanna, nagle obróciła się pod nim metalowa pokrywa od studzienki, a dziecko wpadło do środka.
Oficer dyżurny radomskiej Policji, który odebrał dramatyczny telefon z prośbą o pomoc, natychmiast wysłał na miejsce policjantów z radomskiego pododdziału prewencji oraz wywiadowców ze służby patrolowej. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce w kilkadziesiąt sekund od wezwania, ujrzeli kilkumetrową wąską dziurę w ziemi i leżącego na jej dnie chłopczyka. Dziecko płakało, a z głowy ciekła mu krew. Ze ścian studzienki wystawały metalowe pręty. Policjanci na miejsce wezwali pogotowie ratunkowe oraz straż pożarną a sami nie zwlekając ani chwili podjęli akcję ratunkową. Zdjęli pasy służbowe, dopięli je do pasa jednego z policjantów i opuścili funkcjonariusza do kanału. Policjant wziął dziecko i razem z nim został wyciągnięty na powierzchnię. Tam funkcjonariusze udzielili zranionemu w głowę i nogę dziecku pierwszej pomocy przedmedycznej. W trakcie tej akcji policjant, który wyciągał chłopczyka zranił się w lewą rękę o jeden z wystających metalowych prętów.
Policjanci będą teraz m.in. wyjaśniać, czy studzienka była właściwie zabezpieczona.
źródło: KGP
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
3,5-latek wyciągnięty ze studzienki
Podobne: 3,5-latek wyciągnięty ze studzienki
Podobne galerie: 3,5-latek wyciągnięty ze studzienki
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Newsletter
Galerie zdjęć

