Portal V10  »  Prezentacje / testy  »  VW Touareg - krewniak Lamborghini i Bentleya - pierwsza jazda
VW Touareg

VW Touareg - krewniak Lamborghini i Bentleya - pierwsza jazda

2018-08-06 - P. Mokwiński     Tagi: Volkswagen, SUV, Volkswagen Touareg, Test
Pierwsze dwie generacje flagowej Volkswagena znalazły na świecie ponad milion klientów. Touareg zadebiutował w 2002 roku i okazał się sporym sukcesem. Rzucił rękawice znacznie bardziej prestiżowemu Audi, Mercedesowi i BMW. Teraz czas na trzecie wcielenie, spokrewnione z Lamborghini, Porsche i Bentleyem.
VW TouaregVW Touareg
Wspólna platforma dla najnowszych, topowych SUV-ów koncernu VAG oznacza same korzyści dla Volkswagena. Czerpie z marek premium najlepsze rozwiązania i jednocześnie oferuje użytkownikowi mniej krzykliwe opakowanie w bardziej korzystnej cenie. Podobieństwo z Porsche Cayenne widać w tylnej części, gdzie sporych rozmiarów klosze zachodzą na błotnik i elektrycznie unoszoną pokrywę bagażnika. Front zdobi ogromna atrapa chłodnicy i matrycowe reflektory ze 128 diodami. Są adaptacyjne i bardzo wydajne. Sama karoseria tez nie należy do małych. Ma 488 centymetrów długości, 198,5 szerokości i 172 wysokości.
VW TouaregVW Touareg
Wnętrze Touarega przedstawia minimalistyczny, ale bardzo nowoczesny styl. Innovision Cockpit oparto na dwóch ogromnych wyświetlaczach przykrytych szybą. Sprytny zabieg sprawił, że wyglądają jak połączone. Ten przed oczami kierowcy ma 12 cali, zmienną grafikę i dobrą czytelność. Różni się od tego znanego z Golfa, czy Passata. Nieco inna kompozycja poszczególnych elementów pozwala dopasować obraz do własnych preferencji. Podobnie przedstawia się sytuacja z centralnym, 15-calowym ekranem z dotykową oraz głosową obsługą. Całość podzielono na kafelki, jak ma to miejsce w zaawansowanych smartfonach. Dzięki temu, każdy może stworzyć swój własny ekran startowy. Niezmienny jest tylko dolny pasek zawiadujący wentylacją i podgrzewaniem foteli, a także ustawieniami kierunku, siły oraz temperatury nawiewu w czterech strefach. Co ważne, ilość pozostawianych na nim odcisków palców ograniczono. To zasługa nowych tworzyw kompozytowych. System multimedialny ma wbudowaną, elektroniczną kartę sim, co umożliwia łączność z internetem, analizowanie natężenia ruchu i dopasowanie optymalnej trasy. Możliwe jest również przeglądanie zdjęć, oglądanie filmów i gromadzenie muzyki na wbudowanym dysku twardym. Rozdzielczość, nasycenie kolorów, a także szybkość działania, nie pozostawia wiele do życzenia. Przyzwyczaić trzeba się natomiast do rozbudowanego menu.
Mimo, że wyświetlacze zdominowały kokpit Touarega, to konstruktorzy postanowili umieścić dwa pokrętła na tunelu centralnym. To z lewej umożliwia dopasowanie charakterystyki pracy zespołu napędowego do nawierzchni. Drugie natomiast zawiaduje pneumatycznym zawieszeniem regulowanym w zakresie kilku centymetrów.
VW TouaregVW Touareg
W kwestii materiałów wykończeniowych, Volkswagen nie ma się czego wstydzić. Wnętrze można wykończyć szlachetnymi panelami z drewna, szczotkowanego aluminium, skóry lub alcantary. Całość spasowano bardzo solidnie. Kilkanaście dostępnych kolorów rozmaitych dekorów pomoże zaaranżować przedział pasażerski według własnego uznania. Jedyne zastrzeżenia można mieć do plastików w dolnej części deski rozdzielczej. Są po prostu zbyt twarde. Na koniec warto jeszcze wspomnieć o przestrzeni. Miejsca w dwóch rzędach jest pod dostatkiem dla czterech rosłych osób. Wyprofilowanie foteli pozwala odpoczywać w trasie, a w szybciej pokonywanych zakrętach mieć pewność, że ciało będzie skutecznie przytrzymywane. W porównaniu do poprzednika, korzystniej przedstawia się też sytuacja z bagażnika. Urósł z 697 do 810 litrów. Po złożeniu oparć drugiego rzędu, pojemność kufra rośnie do 1800 litrów. Żeby ułatwić załadunek większych i cięższych przedmiotów, można skorzystać z przycisku obniżającego tył pojazdu o kilka centymetrów.
VW TouaregVW Touareg
Touareg debiutuje z wysokoprężnym silnikiem o pojemności trzech litrów. V6 generuje 286 koni mechanicznych i 600 Nm. Diesel współpracuje z 8-stopniowym automatem i napędem na obie osie. 6-cylindrowiec został bardzo dobrze wyciszony. Dźwięk jego aksamitnej pracy przenosi się do kabiny jedynie przy wyższych wartościach momentu obrotowego. Dodatkowo, ma ochotę do kolaboracji z prawą nogą kierowcy już od niskich obrotów. 600 niutonów dostępne jest w przedziale 2250-3250 obr./min. Mimo masy własnej przekraczającej 2 tony, wskazówka prędkościomierza błyskawicznie wspina się po kolejnych szczeblach skali. Auto potrzebuje zaledwie 6,1 sekundy, by pokonać barierę 100 km/h. Nieco wolniej, ale wciąż żwawo porusza się wskaźnik w zakresie 100-160 km/h. Później dostaje lekkiej zadyszki, by ostatecznie zakończyć bieg na 238 km/h. Niezależnie od obciążenia, silnik cechuje się podobną dynamiką.
VW TouaregVW Touareg
Dobre opinie zbiera również układ jezdny, nastawiony przede wszystkich na komfort. Pneumatyka w trybie Comfort skutecznie filtruje wszelkie niedoskonałości asfaltu. Dodatkowo, dużą rolę w wygodzie codziennej eksploatacji odgrywa wyciszenie przedziału pasażerskiego. Odseparowanie od świata zewnętrznego osiągnęło poziom zbliżony do Porsche Cayenne. Przy wyższych prędkościach słychać jedynie szum powietrza i toczących się opon.
VW TouaregVW Touareg
Chcąc pojeździć nieco dynamiczniej, warto skorzystać z elektroniki i adaptacyjnego zawieszenia DCC. Po ustawieniu trybu Dynamic, auto wyraźnie się usztywnia, zmniejsza siła wspomagania kierownicy i wyostrza reakcja na gaz. Pneumatyka zmniejsza też prześwit o kilkanaście milimetrów, obniżając tym samym środek ciężkości. W szybko pokonywanych zakrętach można odnieść wrażenie, że ma się do czynienia z samochodem mniejszym przynajmniej o jeden rozmiar. Jak na 5 metrów długości i ponad 2 tony masy własnej, prowadzi się stosunkowo łatwo i posłusznie wykonuje polecenia kierowcy. Zwinność wynika w pewnym stopniu z zastosowania czterech kół skrętnych.
VW TouaregVW Touareg
Dość wysoka precyzja prowadzenia zachęca do szybszej jazdy, co natomiast przekłada się na zużycie paliwa. Na górskich serpentynach Touareg zużywał około 13-15 litrów. Spokojnie pokonany, płaski odcinek wygenerował na ekranie komputera pokładowego wyniki zawierające się w przedziale 8,2-9 litra.
VW TouaregVW Touareg
Touareg jest już dostępny w salonach. Początkowo z jednym dieslem. W kolejnych miesiącach ofertę uzupełni 230-konna odmiana 3.0 TDI, doładowane TFSI, 8-cylindrowy diesel o pojemności czterech litrów, a także wersja hybrydowa. Za podstawowy obecnie wariant o mocy 286 koni mechanicznych, trzeba zapłacić 274 090 zł. Cena auta widocznego na zdjęciach przekracza 400 tysięcy. To zasługa bardzo długiej listy dodatków. VW można doposażyć między innymi w Nigh Vision wykrywający w nocy pieszych i duże zwierzęta (9580 zł), wydajny system dźwiękowy Dynaudio (8350 zł), Innovision Cockpit (18 420 zł), a także elektrycznie składany hak holowniczy - 7110 zł. Co ciekawe, jako jeden z nielicznych przedstawicieli segmentu, niemiecki SUV potrafi ciągnąć przyczepę o masie 3,5 tony.
VW TouaregVW Touareg
Na rynku przyjdzie mu konkurować z mocnymi zawodnikami - Volvo XC90, Audi Q7, Porsche Cayenne, a także Mercedesem GLE i BMW X5. Pokrewieństwo konstrukcyjne z Lamborghini i Bentleyem sprawia, że Niemcy są spokojni los flagowego SUV-a z Wolfsburga.

Podstawowe dane techniczne:

VW Touareg 3.0 V6 TDI 4Motion
Silnik: 2967 cm3
Moc: 286 KM przy 4000 obr./min
Moment obrotowy:  600 Nm w przedziale 2250-3250 obr./min
Skrzynia biegów: automatyczna, 8-stopniowa
Liczba, układ cylindrów: 6, w układzie V
Wymiary (dł./szer./wys.): 4878/1984/1717 mm
Rozstaw osi: 2904 mm
Masa własna: 2070 kg
Średnia emisja CO2: 173 g/km

Osiągi:
0-100 km/h: 6,1 sekundy
Prędkość maksymalna: 238 km/h
Zużycie paliwa:
Miasto: 7,7 (dane producenta)
Trasa: 5,9 (dane producenta)
Cykl mieszany: 6,6 (11,6 w teście)

Najnowszy film z Video.V10.pl więcej »
DiRT Rally 2.0 - nowy pamiętnik twórców


Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
0

Komentarze do:

VW Touareg - krewniak Lamborghini i Bentleya - pierwsza jazda