Portal V10  »  Prezentacje / testy  »  BMW X4 M40i - Wszystko co złe i wszystko co dobre w BMW - nasz test
BMW X4 M40i 2017 - test

BMW X4 M40i - Wszystko co złe i wszystko co dobre w BMW - nasz test

2017-09-16 - M. Żuchowski     Tagi: Test, BMW, BMW X4, SUV
X4 to jeden z tych samochodów, które najbardziej irytują wielbicieli tej niemieckiej marki, tęskniący za jej tradycyjnym wydaniem. Ale ani oni, ani nawet prawa fizyki nie stanęły specjalistom z Monachium na drodze ku stworzeniu naprawdę dobrego, pełnokrwistego BMW.

Znacie BMW. Tę firmę, która od stu lat robi naprawdę dobre wozy o sportowym zacięciu, które wygrywają wyścigi i serca fanów motoryzacji na całym świecie. Pierwsze osiemdziesiąt lat było dla niemieckiej marki proste: skupiała się na robieniu jak najsłodziej prowadzących się sedanów, najlepiej napędzanych rzędowym silnikiem z sześcioma cylindrami. Jeszcze w pierwszej połowie lat 90. gama BMW była do bólu prosta: obejmowała serie 3, 5 i 7, czasem przewinęła się przez nią jakaś ciekawostka pokroju serii 8 czy roadstera Z1. To wystarczyło, bo i świat był prosty.
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test
Teraz jednak sprawy się znacznie pokomplikowały. W czasach, gdy każdy chce być niepowtarzalny jak płatek śniegu i potrzebuje wykrzyczeć światu swoją złożoną osobowość, producenci samochodów nie nadążają z pączkowaniem oferty, idącej już w dziesiątki modeli. Klienci przyzwyczaili się już, że mogą oczekiwać wiele i zaspokajać wszystkie swoje potrzeby. Jeśli dołożyć do tego jeszcze zataczającą coraz szersze kręgi poprawność polityczną i z kolei coraz mniej poprawne działania polityków wobec motoryzacji, koncerny samochodowe docierają czasem w całkiem dziwne miejsca. Jak do momentu, w którym bramy fabryki BMW w amerykańskim Spartanburg opuszcza model X4 M40i.
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test
Z perspektywy samochodowego fundamentalisty X4 reprezentuje wszystko to, co jest złe nie tylko w BMW, ale i w całej współczesnej motoryzacji. W pierwszej kolejności - jest to SUV, czyli najlepszy dowód na skuteczność speców od marketingu, którzy zdołali już przekonać miliony osób na całym świecie, że potrzebują podwyższonego, uterenowionego kombi, mimo że nigdy nim nie zjadą z asfaltu i nigdy nie przewiozą nim tego kajaka czy roweru, który pakowali w reklamie zgrabni modele. Jakby tego było mało, X4 to jeden z niewielu reprezentantów (ciągle rozrastającej się) niszy SUVów-coupe, czyli samochodów, które chcą być jednocześnie i jak podwyższona, praktyczna terenówka, i jak obniżony, niepraktyczny wóz sportowy. Jak przekonuje powstały efekt, nie wszystkie żywioły da się połączyć w harmonijną całość.
X4 dzielnie kroczy ścieżką wyznaczoną przez dłuższego o 23,7 cm X6, ale ta droga nie może prowadzić do sukcesu. Nie z tak radykalnie opadającym dachem przy takiej bryle i wynikającymi z tego proporcjami, przy których giną nawet tak duże, dwudziestocalowe felgi. Niewiele pomogą tu niestety dodające rasowości wloty powietrza z przodu, srebrne wyróżniki linii M Performance, czy nawet całkiem intrygujące przetłoczenia na bokach nadwozia, kreatywnie interpretujące zapoczątkowany lata temu w BMW przez Chrisa Bangle’a nurt stylistyczny nazywany „ognistymi powierzchniami” („flame surfacing”). X4 jest wynikiem zbyt dużego kompromisu zbyt zachłannego klienta, który w jednym samochodzie chciał po prostu wszystko.
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test
I na domiar złego, teraz dostał jeszcze więcej wszystkiego. Podwyższony SUV-coupe od paru miesięcy ma kolejny argument w roszczeniu sobie praw do bycia samochodem sportowym w postaci nowej pochodnej M40i. Jak sugeruje nazwa, nie jest to pełnoprawny model autorstwa M GmbH, ale coś wpół drogi do - innymi słowy, bezpośrednia odpowiedź na serię Audi S i Mercedesów-AMG z nazwą kończącą się na 43. Ponownie, ultrasom BMW nie spodobało się takie szastanie na lewo i prawo tą cieszącą się szczególną estymą literką, ale - ponownie - większy wpływ od nich na decyzje marki miały rynkowe trendy. I tak w roku 2009 pojawiły się dwa pierwsze modele z linii M Performance. Nieprzypadkowo, były to SUV-y: X5 i X6. Po nich pojawiły się diesle…
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test
BMW odpowiadało wtedy na rodzący się trend na supersportowe, pełnowymiarowe SUV-y. Po nich kolejnym gorącym trendem na rynku zdają się być właśnie kompaktowe SUV-y o osiągach zagrażających Porsche 911. W ostatnim czasie pojawiło się parę udanych modeli o osiągach porównywalnych do X4 M40i (przede wszystkim Porsche Macan GTS, ale i Jaguar F-Pace S, Volvo XC60 T8, Audi S Q5), jak i parę głośnych, zupełnie szalonych premier (Alfa Romeo Stelvio Quadrifoglio, Mercedes-AMG GLC 63 S). Sprawy już za daleko zaszły, by je ignorować.
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test
W odpowiedzi na taką rosnącą konkurencję BMW przygotowało coś naprawdę szczególnego. Wbrew pozorom (i oznaczeniu), w M40i nie pracuje ta sama nowa rzędowa szóstka o pojemności trzech litrów z serii B58, którą znajdziemy w ostatnio testowanych i cenionych przez nas modelach M240i (zobacz nasz test) czy też 540i (zobacz nasz test). Tu ułożono wzdłużnie jedno z ostatnich wydań mającego co prawda taką samą konfigurację (trzy litry z sześciu cylindrów ułożonych w rzędzie, dwudzielna turbosprężarka twin scroll), ale będącego całkiem inną konstrukcją motoru z serii N55. Motoru - trzeba przyznać - z dobrym rodowodem; nieprzypadkowo ten atletyczny SUV miał swoją premierę na początku zeszłego roku na targach w Detroit obok pokrytego takim samym lakierem Long Beach Blue zawadiackiego BMW M2. Obydwa wykorzystują właśnie tą samą pochodną silnika N55, w której wykorzystano wał korbowy z kutej stali, łożyska, pierścienie tłokowe i świece zapłonowe wprost z modeli M3/M4 (które z kolei korzystają ze zbliżonego motoru S55).
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test
W topowym X4 ustawiono ją na 360 KM osiągane w wysokim zakresie 5800-6000 obr./min, a jeszcze większą rolę odgrywa tu solidny moment obrotowy 465 Nm, dostępny w bardzo szerokim zakresie 1350-5250 obr./min. W połączeniu z ośmiobiegowym, klasycznym automatem ZF i napędem na cztery koła xDrive, ten mierzący 467 cm długości i 162 cm wysokości SUV BMW rozpędza się do 100 km/h w poniżej pięć sekund i dobija do 250 km/h. Dotychczas najszybsze benzynowe X4, xDrive35i, rozpędzało się do 100 km/h w 5,5 sekundy, a i Porsche Macan GTS jest wolniejsze, nawet z dodatkowym pakietem Chrono rozpędza się do tej prędkości w równe pięć sekund. Bez odpalania silnika wiadomo już więc, że to X4 jest naprawdę, naprawdę szybkie. Póki co, nawet najbardziej konserwatywni fani marki nie powinni mieć żadnych zastrzeżeń.
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test
Gdy uruchomi się silnik, dobre wrażenie się utrzymuje. Nawet na wolnych obrotach to przyjemna, rasowo pobrzmiewająca jednostka, która od pierwszych chwil nie ustępuje charakterem surowemu silnikowi Macana GTS. We wnętrzu twórcy wersji M40i nie postarali się o szczególnie dużo wyróżników: ograniczają się one tylko do kierownicy M Performance wraz z pożądanym logo, które pojawia się także na wyświetlaczu deski rozdzielczej, dźwigni skrzyni biegów, podnóżku i progach drzwi. Z zewnątrz także pojawia się tylko klasyczny zestaw wyróżników modelu M Performance: srebrne pokrywy lusterek bocznych, trochę przemodelowane zderzaki i czarne wykończenie obwódek szyb i końcówek układu wydechowego. W sam raz, by klient docenił, że ma coś więcej od zwykłej wersji napędowej, ale jednak żeby nie czuł się jeszcze tak dobrze, jak ten, który wydaje znacznie więcej na stuprocentowe modele M. Może co najwyżej poczuć się trochę lepiej, jeśli dokupi obecne w tym modelu felgi dwudziestocalowe, z którymi dostaje się w prezencie jedne z najlepszych opon w tej klasie, Michelin Pilot Super Sport.
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test
W generalnym odczuciu, z wyglądu to jednak dalej dokładnie to samo, już dobrze znane X4. Przez ostatnie trzy lata jego wnętrze zdążyło się już mocno opatrzeć, bo w końcu jest ono przeniesione bez większych zmian z produkowanego od końcówki 2010 roku X3 drugiej generacji. Ergonomia niezmiennie stoi na bliskim perfekcji poziomie, a wykorzystywana tu wersja systemu iDrive jest dalej jednym z najnowocześniejszych interfejsów na rynku, ale rywale zdążyli już jednak wypracować sobie znacznie ciekawiej wyglądające i bardziej luksusowo wykończone wnętrza. Sytuacja ta zmieni się jednak już wkrótce, bo przecież już kwestią nieodległej przyszłości musi być pokazanie nowego X4 w ślad za niedawno zaprezentowaną, trzecią generacją modelu X3.
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test
Notabene, różnica pomiędzy X3 a X4 od strony funkcjonalnej nie jest wcale tak duża, jak można by przypuszczać. Oczywiście, że X3 ma więcej miejsca na głowy pasażerów siedzących na tylnej kanapie, a opadająca tylna klapa wymusiła gorszą widoczność przez tylną szybę i zmniejszenie bagażnika o 50 litrów (czy nawet o 200 litrów przy złożonych oparciach). Nie jest to jednak różnica, która miałaby dyskwalifikować bardziej sportowy model z tej dwójki. Choć X6 przez wiele lat trzymało się ściśle czteroosobowej aranżacji wnętrza, w X4 od początku gwarantowana jest klasyczna tylna kanapa z trzema pasami bezpieczeństwa i oparciem dzielonym w stosunku 40/20/40. Bagażnik posiada dalej uczciwe 500 litrów pojemności, i choć płaska klapa pomniejsza możliwości wykorzystania przestrzeni nad krawędzią okien, to chociaż ułatwia dostęp do tej przestrzeni.
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test
W X4 siedzi się dość nisko jak na SUV-a, w stylu tych ostatnich, bardziej sportowych pozycji w segmencie, pokroju Jaguara F-Pace czy Porsche Macana. Jeżdżąc po mieście w trybie komfortowym, zachowuje się on jak każdy inny wóz premium tego typu: cicho i bezproblemowo przewozi pasażerów z miejsca na miejsce, płynnie zmieniając biegi tak, by do kabiny nie dochodziły żadne dźwięki, włącznie z tymi z silnika. Wystarczy jednak jeden kawałek krętej drogi i jeden z bardziej liberalnych trybów jazdy by przekonać się, że wkład inżynierów z M GmbH był więcej niż symboliczny.
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test
M40i wspiera się na zupełnie przemodelowanym zawieszeniu ze wzmocnionymi wahaczami, sprężynami i stabilizatorami, zmienioną geometrią kół i przeprogramowaną elektroniką mapy aktywnych amortyzatorów. Swoje własne ustawienia dostało także elektromechaniczne wspomaganie układu kierowniczego i układ napędu na cztery koła. Większą precyzję prowadzenia uzyskano poprzez instalację na kołach tylnej osi systemu nazywanego przez producenta Performance Control, który jest w rzeczywistości prostym algorytmem wspartym na oprogramowaniu kontroli trakcji, dohamowującym poszczególne z tylnych kół dla osiągnięcia większej dynamiki w skręcie. Ostatecznie, nie zapomniano tutaj także o większych hamulcach i głośniejszym wydechu.
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test
Głupio się przyznać, ale z tego całego grona wyrafinowanych technologii to właśnie ten ostatni z nich, trafiający do najprostszych instynktów, wywołuje największe emocje. W przeciwieństwie do większości oferowanych dziś turbodoładowanych jednostek, tu wraz ze wzrostem obrotów aż do 7000 obr./min zwiększają się i emocje, gdy silnik ochoczo buduje prędkość w akompaniamencie przeszywającego vibrato, czasem przerwanego przyprawiającą o ciarki serią strzałów z wydechu. Elastyczną, ale i wciągającą naturę silnika zaskakująco dobrze uzupełnia ośmiobiegowy automat, imponująco szybko i trafnie dobierający przełożenia nawet podczas dynamicznych zmian prędkości.
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test
Zastosowane zmiany zwiększyły chęci X4 do zmian kierunku jazdy, a i reszta podwozia nadąża za tak energiczną i przyczepną przednią osią, znosząc wyczyny kierowcy z godnym uznania, neutralnym stoicyzmem. W najostrzejszych trybach jazdy M40i kryje też coś dla wielbicieli mocniejszych wrażeń, którzy przy odpowiedniej determinacji i umiejętnościach mogą z tego układu xDrive (standardowo posyłającego 60% momentu obrotowego na tył, ale potrafiącego przerzucić do 99% na każdą z osi) wydobyć bardziej tylnonapędową naturę. Pod tym względem modelowi temu znacznie bliżej do BMW, jakie fani znają i cenią, niż standardowemu wyobrażeniu SUV-a.
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test
Zmiany zastosowane w tej wersji wyzwalają więc z X4 potencjał, którego do tej pory temu podwoziu nigdy nie było dane zasmakować. Mniejszy z SUVo-coupe BMW od początku powstawał chyba z myślą o utarciu nosa Porsche Macanowi i wreszcie doczekał się wersji, która potrafi mu zagrozić. Może jeszcze nie całkiem go pokonać, ale zająć wysokie, drugie miejsce w segmencie i tym samym zasiać w Zuffenhausen ziarno niepewności. Co może jednak jeszcze ważniejsze dla samej marki, udało się udowodnić, że nawet taki wynalazek jak X4 może z dumą i w pełni zasłużenie wozić na sobie literkę M.
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test
Podstawowe dane techniczne:
BMW X4 M40i
Silnik: 2979 cm3
Moc: 360 KM przy 5800-6000 obr./min
Moment obrotowy:  465 Nm przy 1350-5250 obr./min
Skrzynia biegów: automatyczna, 8-biegowa
Liczba, układ cylindrów: 6, rzędowy
Wymiary (dł./szer./wys.): 4671/1881/1624 mm
Rozstaw osi: 2810 mm
Masa własna: 1845 kg
Średnia emisja CO2: 199 g/km

Osiągi:

0-100 km/h: 4,9 sekundy
Prędkość maksymalna: 250 km/h
Zużycie paliwa:
Miasto: 11,3 l/100 km (14,8 w teście)
Trasa: 7,0 l/100 km (10 w teście)
BMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - testBMW X4 M40i 2017 - test

Najnowszy film z Video.V10.pl więcej »
Skoda Emergency - pojazdy dla mundurowych


Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
1

Komentarze do:

BMW X4 M40i - Wszystko co złe i wszystko co dobre w BMW - nasz test

BMW X4 M40i - Wszystko co złe i wszystko co dobre w BMW - nasz test
Błeeeee 2017-09-16 20:29
Nawet gdyby pod maską było V10, to i tak nie zmienia faktu, że to razem z 2GT najbrzydsze BMW ostatnich lat - istny koszmarek stylistyczny :-/ A że ludzie to kupują? Mulitiplę też kupowali...