
Ze schowka na pościel trafił na trzy miesiące do aresztu
Na początku maja policjanci z Cyryla i Metodego wszczęli dochodzenie w sprawie włamania do jednej z północnopraskich placówek bankowych. Złodzieje ukradli wtedy trzy laptopy i komputer. Straty wyniosły niemal 4000 złotych. Już po kilku dniach kryminalni wytypowali sprawców. W mieszkaniu jednego z nich odnaleźli skradzione łupy, a także poszukiwany od ponad roku dowód osobisty na inne nazwisko. Zatrzymali partnerkę złodzieja 21–letnią Jolantę W. pod zarzutem ukrywania rzeczy pochodzących z przestępstwa. Niestety poszukiwanego przez nich mężczyzny nie było wtedy w domu. Za to w tym samym dniu w ręce północnopraskich kryminalnych wpadł jego wspólnik 16–letni Marcin K.
Jolanta W. usłyszała w komendzie przy Cyryla i Metodego dwa zarzuty: ukrywania rzeczy pochodzących z kradzieży i ukrywania dokumentu, którym nie miała prawa rozporządzać. Marcin K. trafiając do referatu do spraw nieletnich poza zarzutem kradzieży z włamaniem do banku usłyszał zarzuty włamania się do pustostanów i kradzieży okna oraz łóżka.
Wczoraj rano kryminalni z północnoparskiego zespołu poszukiwań po uzyskaniu informacji, gdzie ukrywa się drugi ze złodziei, zorganizowali zasadzkę. Weszli do jednego z mieszkań przy ulicy Brzeskiej. Domownicy zapewniali, że oprócz nich, nikogo nie ma w domu. Policjanci sprawdzili jednak dokładnie całe mieszkanie. W jednym z łóżek w schowku na pościel odkryli złodzieja. 23–letni Emil D. trafił do policyjnego aresztu. Jak się okazało, był on także poszukiwany przez sąd okręgowy w celu doprowadzenia do najbliższego aresztu.
Emil D. po wysłuchaniu zarzutu kradzieży z włamaniem do banku stanął przed sądem, który zadecydował o jego trzymiesięcznym tymczasowym aresztowaniu. Grozi mu do 10 lat wiezienia.
ak, mb
Dodaj komentarz
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
Komentarze do:
Ze schowka na pościel trafił na trzy miesiące do aresztu








