Portal V10 » Aktualności policyjne » Cmentarny złodziej
37-letni białostoczanin wpadł na gorącym uczynku. Okradał grobowce i altanki działkowe. Kradł w Białymstoku, gdzie dokładnie... nie pamiętał, bo na "robotę" chodził po pijanemu.
Klika minut po godzinie 6.00, 37-letni białostoczanin odkręcał metalowy krzyż od nagrobka na jednym z miejscowych cmentarzy. Myślał, że w tym miejscu i o tej porze jest sam. Nie spodziewał się, że zauważy go będący w pobliżu policjant. Został zatrzymany na gorącym uczynku kradzieży. Gdy sprawdzona została zawartość jego plecaka, okazało się, że były w nim cęgi do cięcia drutu, pilnik i śrubokręty. Było tam też 5 mosiężnych krzyży nagrobnych.
Gdy sprawca był przesłuchiwany w jednym z komisariatów jego mieszkanie w centrum miasta odwiedzili policjanci. W nim odnalezione zostały kolejne pochodzące z przestępstwa przedmioty. Były to metalowe części krzyży i figurki Jezusa. Z policyjnych ustaleń wynikała, że mężczyzna najprawdopodobniej od blisko 2 miesięcy szabrował miejsca ostatniego spoczynku przy ul. Raginisa i Wysockiego. Policjanci ustalili, że nie był on nawiedzonym kolekcjonerem, a do przestępstwa pchała go chęć zysku. Łup zdobyty nocą w ciągu dnia sprzedawał na skupach złomu. Z wyjątkiem kilku mogił nie pamiętał dokładnie gdzie kradł, gdyż, jak wyznał, na "robotę" zawsze chodził po pijanemu.
Nie był to jedyny rodzaj przestępczej działalności, którą w przeszłości trudnił się zatrzymany. Latem ubiegłego roku najprawdopodobniej grasował na terenie ogródków działkowych w pobliżu Wasilkowa. Włamując się do altanek zabierał z nich odzież i artykuły spożywcze. Nie pamiętał dokładnie, które domki splądrował, gdyż jak zwykle był pijany.
37-latek zostanie doprowadzony do prokuratury rejonowej w Białymstoku z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Grozi mu kara od 6 miesięcy do lat 8 pozbawienia wolności. Prowadzący postępowanie w tej sprawie funkcjonariusze ustalają szczegóły przestępczej działalności zatrzymanego.
Klika minut po godzinie 6.00, 37-letni białostoczanin odkręcał metalowy krzyż od nagrobka na jednym z miejscowych cmentarzy. Myślał, że w tym miejscu i o tej porze jest sam. Nie spodziewał się, że zauważy go będący w pobliżu policjant. Został zatrzymany na gorącym uczynku kradzieży. Gdy sprawdzona została zawartość jego plecaka, okazało się, że były w nim cęgi do cięcia drutu, pilnik i śrubokręty. Było tam też 5 mosiężnych krzyży nagrobnych.
Gdy sprawca był przesłuchiwany w jednym z komisariatów jego mieszkanie w centrum miasta odwiedzili policjanci. W nim odnalezione zostały kolejne pochodzące z przestępstwa przedmioty. Były to metalowe części krzyży i figurki Jezusa. Z policyjnych ustaleń wynikała, że mężczyzna najprawdopodobniej od blisko 2 miesięcy szabrował miejsca ostatniego spoczynku przy ul. Raginisa i Wysockiego. Policjanci ustalili, że nie był on nawiedzonym kolekcjonerem, a do przestępstwa pchała go chęć zysku. Łup zdobyty nocą w ciągu dnia sprzedawał na skupach złomu. Z wyjątkiem kilku mogił nie pamiętał dokładnie gdzie kradł, gdyż, jak wyznał, na "robotę" zawsze chodził po pijanemu.
Nie był to jedyny rodzaj przestępczej działalności, którą w przeszłości trudnił się zatrzymany. Latem ubiegłego roku najprawdopodobniej grasował na terenie ogródków działkowych w pobliżu Wasilkowa. Włamując się do altanek zabierał z nich odzież i artykuły spożywcze. Nie pamiętał dokładnie, które domki splądrował, gdyż jak zwykle był pijany.
źródło: KGP
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Cmentarny złodziej
Podobne: Cmentarny złodziej
Podobne galerie: Cmentarny złodziej
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Galerie zdjęć
Newsletter

